WaypointGame
 
Waypoint #971

Ruiny

WAYPOINT NIEAKTYWNY
Współrzędne Współrzędne:
52.674287, 20.740245
Punkty Wartość:
3
Założyciele Założyciel:
Opublikowano Data publikacji:
05.07.2009 19:20 (seria 3, sezon 2)
Deaktywacja Data deaktywacji:
01.07.2016 04:56
Player Aby zgłosić odwiedziny musisz się zalogować.
Opis Opis:

Ruiny na które natknąłem się po drodze :) Niestety nie znalazłem żadnych informacji na ich temat, być może to pozostałość po jakimś dawnym dworku. Gdyby ktoś jednak nie lubił plądrować pustostanów to 500 metrów dalej w stronie Ciechanowa znajduje się stary wiatrak. Mało zachowało się takich obiektów na Mazowszu, więc warto, mimo tego, że można obejrzeć go jedynie z drogi, znajduje się na terenie prywatnym. Dojazd: od kościoła w Klukowie jedziemy około kilometra w stronę Ciechanowa. Ruiny po prawej stronie, 100 metrów od drogi.

Gdzie jest kod? Miejsce ukrycia kodu:
Kod u góry jednego z filarów.
Zdjęcia Zdjęcia:
ZdjęcieZdjęcie
Zdobywcy Zdobywcy:
  • majabiiii +10.00 pkt (07.07.2009 15:36)
  • uhbi +9.00 pkt (07.07.2009 18:06)
  • Apurimac +8.00 pkt (15.08.2009 17:05)
  • Gordon +7.00 pkt (19.08.2009 16:37)
  • KSIĘGOWY +6.00 pkt - bez kodu (25.03.2013 15:22)
  • kachna +4.50 pkt - bez kodu (01.07.2016 04:56)
  • Rynias +4.50 pkt - bez kodu (01.07.2016 04:56)
 
Punkty Ocena odwiedzających:
5 (głosów: 2)
Komentarze Najnowsze komentarze:
Playerkachna (01-07-2016 04:55)
Ruiny niezwykle malownicze, obrośnięte od zachodu dzikim winem stoją w polu jęczmienia, niestety vlepki nie ma.
PlayerKSIĘGOWY (25-03-2013 15:23)
Niestety po ruinach ani śladu - jechałem tamtędy z GPS i w miejscu, gdzie wskazywało ruiny było tylko snieg i pola... Nawet śladu po domu...
PlayerGordon (19-08-2009 16:48)
Nawet nie wiedziałem,że tak blisko mojego domu(2km) jest jakiś waypoint :D Nie mogłem go nie zaliczyć :)

A co do samych ruin to może trochę informacji:
'W 1923 r. Stanisław Waśniewski zbudował dwór. Prezentował się on okazale: wykonany z czerwonej cegły, z łamanym dachem podbitym łupanym gontem. Wzniesiony na planie prostokąta, parterowy, podpiwniczony, z mieszkalnym poddaszem stanowił wspaniały przykład tzw. „stylu dworkowego”. Ozdobą elewacji frontowej był wgłębiony portyk złożony z dwóch kolumn toskańskich. Ponad nim znajdował się okap i wystawka o barokowym szczycie ujętym w woluty z datą 1923r. i inicjałami S. W. nad oknem. Elewacja tylna miała pośrodku półkolisty ryzalit zwieńczony barokowym szczytem. Układ wnętrz był dwutraktowy.
Dworek znajdował się w pięknym parku. Od bramy wiodła kasztanowa aleja. Później trzeba było okrążyć gazon z pięknymi peoniami i malwami, dumą pani Emilii. Za sadem ukryte były: obora, stodoła, spichlerze. Majątek dobrze prosperował. Znalazły tu zatrudnienie m.in. członkowie rodziny Lubienieckich, Kalinowskich, Rutkowskich, Pokrzywnickich, Bierdzińskich, Szymańskich.
Przyszła wojna. Waśniewscy wraz z rodzinami pracowników majątku uciekli za Warszawę. Później postanowili wracać „na swoje”. Ale na początku 1940 r. osadzono w Smolechowie niemieckiego administratora. Rodzina Waśniewskich dostała pokój na poddaszu. Jednak w 1941 r. musieli opuścić majtek. Zamieszkali u rodziny Góreckich.
Mieszkańcy Klukowa ciężko pracowali „u Niemca” a wszystko szło na potrzeby frontu. W 1944 r. majątek podzielono miedzy okolicznych chłopów. Każdy otrzymał 6 – 8ha. W dworku zamieszkały rodziny byłych pracowników majątku. Wiosną 1945 r. Stanisław i jego syn Jerzy wrócili do Smolechowa. Mieli nadzieję odzyskać tzw. resztówkę. Niestety pozostali bez dachu nad głową. Stanisław Waśniewski wydzierżawił 7 ha ziemi koło Jabłecznik. Naraził się tym Urzędowi Bezpieczeństwa, bo „rozparcelowanym właścicielom” nie wolno było mieszkać w tym samym powiecie. Został aresztowany i osadzony w pułtuskim areszcie. Zmarł na skutek tortur 29 września 1945 r.
Rodzina Stanisława Waśniewskiego brała udział w konspiracji. Bracia cioteczni i szwagrowie należeli do AK. Córka Grażyna walczyła w powstaniu warszawskim. Znalazła się w obozie jenieckim, a potem we Francji. Stąd na stałe wyjechała do Ameryki. Syn Jerzy uczył się w Bydgoszczy i tam osiadł. W
1999 r. przyjechał do Klukowa. Próbował ubiegać się o zwrot rodzinnego domu, dość mocno zdewastowanego.
Po wojnie w latach 1945 – 46 mieściła się szkoła. Później mieszkały rodziny dawnych dworskich pracowników i dworek ulegał dewastacji. Jerzy Waśniewski nic nie wskórał, bowiem ówczesne przepisy nie pozwalały na zwrot resztówek. 22 sierpnia 1990 r. w dworku wybuchł pożar. Na temat jego przyczyn snuto różne domysły. Dach, drewniana więźba i sufit zostały strawione przez płomienie. Ocalały tylko wypalone mury, które straszą dziś i budzą dreszczyk emocji. Opowiadają, że o zmroku w ruinach dworku widać jakieś światełka. Może to duch dziedzica ogląda, co zostało z jego posiadłości...

W 1992 r. dworek wpisano do rejestru zabytków pod numerem 314 i wyceniono wówczas na sumę 50 mln zl. 8 października 1998 r. w kościele w Klukowie odbył się pogrzeb 98 - letniej Emilii Waśniewskiej. Urna z jej prochami została przewieziona z USA. Zgodnie z życzeniem dziedziczki spoczęła na miejscowym cmentarzu obok męża Stanisława.'(Źródło: Notatnik Nasielski,nr 38,październik 2004)

Pokaż wszystkie pokaż wszystkie komentarze

Player Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Pomysł: zerozeroseven | Wykonanie: Kemot | O stronie | Polityka prywatności